Archiwa tagu: Francja ciekawostki

Okolice Marsylii – co zwiedzać na północy tego miasta

L’Estaque, Le Rove i Saint Croix

Spędzenie kilku dni w Marsylii daje możliwość zobaczenia innych miejsc w okolicy. Wiele uroczych miasteczek ze wspaniałymi widokami, piaszczystymi plażami i pięknymi portami znajduje się niedaleko stolicy Prowansji. Okolice Marsylii – co zwiedzać na północy.

 L’Estaque obok Marsylii
L’Estaque obok Marsylii

Wspomniałam już o kilku fajnych miejscach na południu Marsylii, które warto odwiedzić, takich jak Cassis, La Ciotat.

Okolice Marsylii – co zwiedzać

Dzisiaj chciałbym zachęcić was do opuszczenia miasta i sprawdzenia północnej części Marsylii.

Okolice Marsylii – co zwiedzać

L’Estaque

W 16. dzielnicy Marsylii, zaledwie 11 km od centrum miasta, znajduje się L’Estaque. Niesamowite domy bogaczy, skromny port rybacki i duży zielony teren wokół wybrzeża tworzą tam niesamowitą atmosferę. Możesz spotkać tam wiele osób w różnym wieku grających w bulle (po francusku Pétanque), a gra powstała we wspomnianym już prze ze mnie okolicznym miasteczku … La Ciotat!

Gra w bule w L’Estaque

„Pétanque to forma piłek, w których celem jest rzucanie wydrążonymi stalowymi kulkami jak najbliżej małej drewnianej kuli zwanej waletem (dosłownie„ prosiaczek ”) lub waletem, stojąc wewnątrz koła z obiema stopami na ziemi „.

L’Estaque obok Marsylii

Również w Estaque znajduje się długa linia brzegowa z plażami Corbiere, trzema plażami o nazwie Beach Wash, Battery Beach i Fortin Beach. Pierwsze dwie są piaszczyste, a trzecia jest kamienista.

Le Rove

Le Rove

Niedaleko L’Estaque znajduje się wioska Le Rove. Jest tam również bardzo pięknie, ale co może Was bardziej zainteresować w tym miejscu to Vesse.

Le Rove

Plaże znajdują się obok małego portu i dużego mostu biegnącego wzdłuż morza. Widoki są naprawdę przepiękne, ale niestety miejsce pełne jest grillujących ludzi, którzy nie potrafią po sobie sprzątać. Zasadniczo, oprócz widoku, miejsce tonie w śmieciach … Oczywiście, warto je odwiedzić tylko dla widoku, ale nie ma co planować zostać tam dłużej niż potrzeba.

Plaże de Saint-Croix

La Beaumaderie

Z Le Rove zdecydowanie powinieneś udać się do wioski La Beaumaderie, która przy okazji jest bardzo przyjemnym miejscem kempingowym, gdzie możesz wynająć domek lub zostawić samochód. Tuż obok kempingu znajduje się mała, ale urocza plaża o nazwie Plage de Saint-Croix. To miejsce jest także idealne na zachód słońca!

Plaża de Saint-Croix

Te trzy miejsca pozwolą wam spędzić urocze popołudnie w okolicy Marsylii.

Przeczytaj także: Okolice Marsylii- punkt widokowy, Cassis, La Ciotat.

Jeśli szukasz przewodnika po Francji to polecam zajrzeć na stronę Ceneo.

Co zaskoczy Cię we Francji?

Sąsiadami nie jesteśmy, ale Francja daleko od Polski nie leży, a wiele rzeczy może was naprawdę zadziwić. Co zaskoczy Cię we Francji?

Co zaskoczy Cię we Francji?
  • Brak numerów mieszkań – mieszkania są na nazwiska, ale bez numerów. Jak wysyłacie list do kogoś to trzeba podać jego nazwisko, które znajduje się na skrzynce pocztowej. Jeśli wasze nazwisko na niej nie widnieje, trzeba podać nazwisko osoby, u której mieszkacie
  • Kolejki po bagietki – o każdej porze dnia, a szczególnie w czasie lunchu oraz wieczorem kolejki do piekarni często nie ma końca
  • Czekanie w restauracji na zaprowadzenie do stolika – po wejściu do restauracji nie można sobie po prostu usiąść przy obojętnie jakim stoliku. Najeży poczekać, aż kelner zaprowadzi nas do wskazanego przez nich stolika.
  • Stoliki w restauracjach bardzo blisko siebie – właściwie to jakbyśmy siedzieli przy jednym stoliku razem z nieznaną parą obok.
  • Obowiązkowe bonjour – nic nie dzieje się w tym kraju bez rozpoczęcie rozmowy od BONJOUR. Chcecie zapytać o jakiś produkt w sklepie? Najpierw bonjour! Nie mówicie po francusku? Najpierw bonjour, a dopiero później przechodzimy na język angielski.
  • Podwójne imiona Francuzów – Jean-Luc, Jean-Philippe, Jean-Francois, Pierre-Henri… to tylko przykładowe imiona bardzo popularne we Francji. W konsekwencji trzeba je skracać i tak zostaje nam JP, JF PH itd..
  • Całowanie się na powitanie nawet między facetami
  • Brak znajomości języków obcych – Francuzi języków się uczą, ale mało kto po angielsku mówi.
  • Posiłki tylko w określonych godzinach – obiad między 12 a 2 to obowiązkowa część dnia. I zazwyczaj trwa 2 godziny.
  • Przystawka, danie główne i deser proponowany jako „formuła” w restauracjach
  • Darmowa woda i chleb w restauracjach
  • Wakacje tylko w sierpniu – dla większości Francuzów sierpień to miesiąc wakacji i wtedy zazwyczaj wyjeżdżają na cały miesiąc.
  • Ser je się na deser – Ciastko czy ser na deser to najczęstszy dylemat Francuzów.
  • Miesięczne wakacje – jak wakacje to przez 4 tygodnie, inaczej nie warto!
  • Ciągle przerwy na kawę w pracy – kawa po przyjściu do pracy, po lunchu, o 15stej itd…
Kawa w pracy kilka razy dziennie to obowiązek socjalny
  • Brak zajęć w szkołach w środy – wiele miast wprowadziło brak zajęć w szkołach w środy lub jedynie poranne zajęcia.
  • 3 miesięczny macierzyński – miesiąc przed porodem i 2 miesiące po porodzie. A później do pracy!
  • 7 godzinny dzień pracy – Francja ma najkrótszy tydzień pracy we Europie – 35 godzin.
  • Zawsze ktoś strajkuje – z tego akurat ten kraj słynie, ale zanim tu zamieszkałam nie zdawałam sobie sprawy, że te strajki są naprawdę wszędzie. 3 miesięczny strajk kolei, 2 tygodniowy strajk szpitali, całodniowy strajk autobusów to codzienność we Francji. No i oczywiście „żółte kamizelki”, które niedługo będą obchodziły swój roczek…
  • Dodatkowe dni urlopu (tzw. RTT) za pracę w godzinach 9-18 – firmy proponują różne dodatkowe dni urlopu (średnio od 7 do 15 dodatkowych dni w roku).
  • Lunch z kolegami w restauracjach – lunch to posiłek święty i musi być dobrze celebrowany nawet w tygodniu.
  • Wrzesień to początek roku – zapisy na wszystkie aktywności są we wrześniu, bo wtedy jest la rentree.
  • Obchody 3-ech króli trwają cały miesiąc.
  • Ciągłe wakacje w szkołach – długie wakacje w lecie, zaraz potem na Wszystkich świętych w listopadzie (Toussaint), potem święta Bożego Narodzenia, ferie zimowe, ferie wiosenne itd…
  • Prawo do „godzin na szukanie pracy” w okresie wypowiedzenia można poprosić o godziny na szukanie pracy i wtedy dzień pracy skraca się o 2 godziny.
  • Program o szukaniu mieszkania do kupienia lub wynajęcia to największy hit w telewizji – Nie ma niedzieli bez Stephana Plaza.
  • Dziwne nazwy lokalnych produktów w różnych częściach Francji
    Reportaże o policji, pogotowiu czy strażakach znajdziesz zawsze na jakimś kanale w telewizji.
  • Totalna panika jak ma spaść śnieg – mój ulubiony punkt. Co roku to samo rozśmiesza mnie w zimie – jeśli przewidywane są najmniejsze opady śniegu, w Paryżu panuje totalna panika. Z domu najlepiej nie wychodzić, transport nie działa, szkoły są zamknięte i wszystko to przez 2 godzinne opady śniegu..
To była moja lista, a Ciebie co zaskoczyło we Francji?

Przeczytajcie także o stereotypach o Francuzach.

Sainte Chapelle – brama do nieba

Wrażenia, których doświadczyłam po wejściu na pierwsze piętro kaplicy są niezapomniane, bo Sainte Chapelle to istna brama do nieba.

Witraże w Sainte Chapelle

Położenie Świętej Kaplicy

Właściwie to moja mama widziała w telewizji program o Świętej Kaplicy i opowiedziała mi o tym w trakcie swojej wizyty w Paryżu. Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy z istnienia tego niesamowitego miejsca. Za każdym razem, gdy widziałam długą kolejkę ludzi czekających przy wejściu do budynku Sainte Chapelle, myślałam, że to kolejka do La Conciergerie, więzienia, w którym Maria Antonina była przetrzymywana przed swoją egzekucją. Okazało się, że są tam dwa różne zabytki, które warto zwiedzić. Jeden znajduje się zaraz obok drugiego i są dwie osobne kolejki do ich wejścia. Jednak można kupić bilet łączony za 15 euro i zwiedzić oba zabytki za jednym razem. W momencie, gdy dowiedziałam się o tym nowym miejscu, od razu poszłam je zobaczyć!

Sainte Chapelle

Historia Świętej Kaplicy

Święta kaplica została zbudowana w XIII wieku przez Ludwika IX, aby pomieścić kolekcję świętych relikwii, które kupił od łacińskiego cesarza Konstantynopola. W dużym relikwiarzu pośrodku kaplicy znajdowało się 22 relikwie Męki Pańskiej, wśród nich fragment Świętego Krzyża i Korony Cierniowej. Zostały one zaprezentowane mieszkańcom Paryża podczas uroczystości, a zaraz po tym przeniesione do Sainte Chapelle, do której dostęp miał tylko król. Obecnie są przechowywane w skarbcu katedry Notre Dame.

Relikwiarz w Sainte Chapelle

Gotycki budynek został zbudowany w centrum miasta, tuż obok królewskiego Palais de la Cité na Île de la Cité, znanego obecnie jako La Conciergerie. Ma dwa piętra i balkon. Parter został wykonany dla członków domu królewskiego. Natomiast piętro, połączone z pokojami króla prywatnego, zostało utworzone wyłącznie dla rodziny królewskiej. Ta kondygnacja, składająca się głównie z witraży, sprawia wrażenie, że jesteśmy w świętym miejscu, u wejścia do bram niebios.

Witraże w Sainte Chapelle

„Oszałamiające witraże. Ustawione na 15 oknach, każde o wysokości 15 metrów, witraże przedstawiają 1113 scen ze Starego i Nowego Testamentu, opowiadających historię świata, aż do przybycia relikwii w Paryżu”.

Balkon w Sainte Chapelle

Wizyta w Sainte Chapelle to niezapomniane przeżycie!

Przydatne informacje:

Możesz kupić bilet z wejściem do La Conciergerie – to tylko 5€ więcej, a unikniesz stania drugi raz w kolejce. Zaraz po wejściu do Świętej Kaplicy należy iść bezpośrednio do wejścia do starego więzienia.

Zawsze jest długa kolejka, aby wejść do Sainte Chapelle, więc przygotujcie się na co najmniej 45 minut oczekiwania (nawet deszcz nie zniechęca ludzi).

Godziny otwarcia:

9: 00–17: 00 (w zależności od sezonu)

Ceny:

Bilet dla dorosłych do Sainte Chapelle: 10 €
Bilet dla dorosłych do Sainte Chapelle i La Conciergerie: 15 €

Dojazd:

Linia metra 4 – stacja Cité
Rer B, C – stacja Sainte-Michel Notre-Dame

Adres:

8 Boulevard du Palais
75001 Paryż

Sprawdź więcej informacji na oficjalnej stronie Sainte Chapelle.

Zobacz też: Le Petit Palais.

Gdzie kończy się Riwiera Francuska?

Podczas mojej wizyty w Marsylii byłam przekonana, że jestem nad słynnym Côte d’Azur. Jednak okazało się, że Marsylia nie jest częścią Lazurowego Wybrzeża! Gdzie kończy się Riwiera Francuska?

Lazurowe Wybrzeże

Wszystkie znaki wskazywały na to, że całe południe Francji nazywa się Lazurowym Wybrzeżem. Po pierwsze, kolor morza w Marsylii to piękny turkus i nie można go pomylić z żadnym innym kolorem. Niektóre części są głęboko niebieskie, ale mieszają się z zielonym dnem i tworzą wyraźny ton nie do zdefiniowania – ten, który nazywamy kolorem morza. Po drugie, wszystkie miasta są pełne turystów z całego świata nie tylko zwiedzających zabytki, ale także korzystających z wybrzeża. Więc gdzie znajduje się słynne Côte d’Azur?

Gdzie kończy się Lazurowe Wybrzeże

Po pierwsze, dlaczego jakakolwiek część Francji nazywa się Côte d’Azur?

Jedna część Morza Środziemnego nazywa się Côte d’Azur od 1887 roku, kiedy Stéphen Liégeard opublikował swoją książkę z tym tytułem. Pochodził z Dijon, części Francji w regionie Côte-d’Or (ostatnio zmieniły się nazwy regionów we Francji), więc nazwa jest dość podobna do jego oryginalnego miejsca zamieszkania. Całą zimę spędzał w Cannes i widząc piękne kolory morza, nazwał je turkusowym kolorem wody. Z połączenia powstała nazwa Côte d’Azur. Podobno nazwa zapuściła korzenie i stała się popularna.

kolor wody nad Lazurowym Wybrzeżem

Gdzie kończy się Riwiera Francuska?

Nie ma oficjalnej granicy, ale uważa się, że rozciąga się od Riwiery Włoskiej (granica włosko-francuska) do Saint Tropez lub do Cassis. Saint Tropez jest oddalone 111 km od Cassis (małe miasteczko 25 km od Marsylii). Po sprawdzeniu mapy muszę potwierdzić, że wybrzeże Włoch do Saint Tropez nazywa się Lazurowym Wybrzeżem, a całą resztę południowej Francji po prostu południem Francji (według map). Ponieważ na Riwierze Francuskiej nie ma oficjalnego końca Lazurowego Wybrzeża , wielu mówi, że słynna Riwiera Francuska kończy się tuż przed Marsylią, w mieście Cassis.

Lazurowe Wybrzeże

Jestem w Marsylii, czy mogę odwiedzić Riwierę Francuską?

Tak. Cassis i La Ciotat, małe miasta oddalone 30 km od Marsylii, są częścią Lazurowego Wybrzeża. Jeśli masz samochód, możesz tam dotrzeć bardzo szybko. Istnieją również autobusy kursujące z Marsylii do wielu miejsc w okolicy. To tak, żeby być całkowicie dokładnym, co do oficjalnych granic. Jednak już sama Marsylia ze swoim pięknym kolorem morza jest według mnie bardzo dobrym reprezentantem Riwiery Francuskiej.

Lazurowe Wybrzeże

Targi sera i wina

Z czego słynie Francja? A no w serów i win! Czyli co Francuzi uwielbiają robić w niedzielne popołudnia? Udać się na targi sera i wina!

Targi sera i wina

Przez kilka dni słyszałam o tym wydarzeniu. Jeden z największych targów serów i win w regionie odbył się w ostatni weekend w podparyskiej miejscowości Antony. Również mnie tam nie zabrakło, szczególnie, że to jedynie 5 min ode mnie.

Targi żywieniowe, weekendowe, świąteczne, świętojańskie podobnie w Polsce cieszą się popularnością we Francji. Jednak nic nie może równać się z targami ser i win. Ludzie naprawdę licznie przybyli na stanowiska, aby zakupić świeże produkty.

Wędliny francuskie

Produkty pochodzą od małych producentów z różnych regionów Francji oraz Szwajcarii. Na targach można wszystkiego spróbować i tak wybrać czy dany produkt nam odpowiada czy nie. Chodząc od jednego stanowiska do drugiego, od razu widać co cieszy się największą popularnością – sery! Przy każdym standzie sera widzimy długą kolejkę chętnych, aby pokosztować przysmaki. Oczywiście ja byłam jedną z nich! Sera i wina nigdy dość (niby chleba też, ale nie dla bezglutenowca).

Wina francuskie

Na targach znalazłam nie tylko te produkty, ale także inne pyszności! Najbardziej ucieszyły mnie bezglutenowe macaron (francuskie ciasteczka) o różnych smakach. Od razu kupiłam paczuszczkę.

Bezglutenowe macaron

Oprócz tego znalazłam przepyszną tapanadę z oliwek ( pasta z oliwek), nieziemskie pół-suszone śliwki i oczywiście wino! Po raz pierwszy spróbowałam także Cerdon – różowe wino musujące produkowane w departamencie Bugey w dziesięciu gminach wokół Cerdon. Smakowało naprawdę przepysznie i nie wahałam się go zakupić będzie idealne na moje urodziny!

Upolowane produkty

Więcej informacji o tych targach oraz filmik możesz znaleźć na ich oficjalnej stronie.

Słyszeliście o targach win we francuskich supermarketach? Pisałam o tym roku temu: https://www.worldbymagda.com/pl/2018/08/29/foire-aux-vins-czyli-targi-wina-we-francji/

Południe Francji – Cassis

Marsylia, jako drugie co do wielkości miasto we Francji, oferuje wiele miejsc do zobaczenia. Jednakże, odwiedzając wybrzeże Morza Śródziemnego, możecie także sprawdzić inne miejscowości w okolicy – obiecuję, że nie pożałujecie! Polecam umieścić na swojej liście także Cassis, urocze małe miasteczko ze wspaniałą atmosferą. Czytaj dalej: południe Francji – Cassis.

Kolorowe Centrum

Cassis położenie

Cassis, uważane za koniec Lazurowego Wybrzeża, znajduje się zaledwie 30 km od Marsylii. Dojazd samochodem od stolicy Prowansji zajmuje około 30 minut a autobusem godzinę.

Jest to kolorowe miasto z mniej niż 8 000 mieszkańców, które może sięgać nawet 40 000 w okresie wakacyjnym.

Port w Cassis

Zdobywca nagrody Nobla, Frédéric Mistral, powiedział: „Qu’a vist Paris, se noun a vist Cassis, pou dire: n’ai rèn vist”, co oznacza „Kto widział Paryż, a nie widział Cassis, może powiedzieć … Nic nie widziałem ”.

To dość silne stwierdzenie, które oznacza, że naprawdę kochał to miasto! Miejsce zrobiło na mnie ogromne wrażenie i mogę potwierdzić, że ma urok. Jednak nie mogę go porównać do Paryża, gdyż to jest zupełnie inne miasteczko, w typowo południowym klimacie.

Południe Francji – Cassis

Zwiedzanie Cassis

Ten stary port rybacki jest pełen ludzi z całego świata. Kolorowe centrum, piaszczysta plaża, świeże owoce morza, restauracje z przepięknymi widokami i niesamowite Calanques tuż obok, przyciągają ludzi jak magnesy.

Place Baragnon

Można chodzić uliczkami miasta, cieszyć się widokiem i odpoczywać na plaży i nie mieć dość tego miejsca.

Plaża w Cassis

Lunch w Cassis

Z powodu dużej ilości turystów, wybór restauracji w porze lunchu nie jest łatwy. Francuzi uwielbiają jeść między 12 a 14, więc oczywiście wszyscy szukają idealnego miejsca w tym samym czasie. Również wiele restauracji zamyka się po godzinach obiadowych. Jeśli chcecie spróbować ryb z Cassis, lepiej nie czekajcie zbyt długo! Restauracje oferują duży wybór świeżych ryb i owoców morza. Ja też nie mogłam się oprzeć i nie spróbować francuskich moule w restauracji La Paillote.

Mule w restauracji La Paillote

To było bardzo smaczne danie w sosie serowo-cebulowym podawane na gorąco. Przy wejściu do restauracji można również zobaczyć żywe ryby i owoce morza czekające na przygotowanie. Możecie być pewni, że jedzenie jest świeże!

Świeże owoce morza przy wejściu do La Paillote

Cassis dodaje energii

Spędzanie kilku godzin w tak wyjątkowym miejscu jak Cassis sprawi, że będziecie zrelaksowani, radośni i pełni energii! Jeśli przyjechaliście samochodem, w drodze powrotnej z Cassis, jedźcie drogą zwaną Route des Cretes La Ciotat Cassis. Wtedy będziesz mieć okazję zobaczyć zapierający dech w piersiach widok na La Ciotat, kolejne miasto, warte odwiedzenia.

Okolice Marsylii – Cassis

Przeczytaj także: Marsylia – najpiękniejsze miejsca do zobaczenia, Okolice Marsylii- punkt widokowyLa Ciotat.

Stereotypy o Marsylii – 8 stereotypów, które można usłyszeć o Marsylii

Marsylia to miasto kontrowersji. Wielu twierdzi, że jest to gorące, niebezpieczne i śmierdzące miejsce, gdzie ludzie mówią dziwnie po francusku. Cóż, z pewnością istnieje wiele stereotypów na temat drugiego największego miasta Francji, a część z nich jest prawdziwa. Ale to nie znaczy, że Marsylia nie ma swojego uroku i nie może cię zaskoczyć pozytywnie. Poznajcie stereotypy o Marsylii.

Marsylia

Jakie są największe stereotypy, które możecie usłyszeć o Marsylii?

1. Wszyscy ludzie w Marsylii grają w bule zwane la pétanque.

La pétanque powstała w La Ciotat, mieście niedaleko Marsylii, więc ludzie chcą zachować tradycję. Również pogoda jest idealna dla tego sportu.

Gra w bule w L’Estaque

2. Wszystkie kobiety to cagole (wieśniary).

Po pierwsze – co oznacza to tajemnicze słowo cagole? Francuzi nazywają tak typ kobiet z Marsylii. Kobiety, które są farbowanymi blondynkami, lubią nosić krótkie sukienki i mają dużo makijażu. Publicznie mówią bardzo głośno, zawsze mają gumę do żucia i chodzą tak, żeby wszyscy na nie patrzyli. Jest to słowo pejoratywne, chociaż obecnie kojarzy się z wolną kobietą, która potrafi robić, co chce i nie pozwala ludziom nią dyrygować.

La Cagole
Zdjęcie: Emilie Sandoval

3. Nienawidzą Paryżan.

Rywalizacja między Paryżem a Marsylią trwa od wielu lat z powodu pasji do piłki nożnej. Oba miasta kochają swoje zespoły i będą je wspierać do końca świata! Ponadto mieszkańcy Marsylii mają odmienne postrzeganie życia niż Paryżanie, którzy dużo pracują, są zawsze w pośpiechu i zestresowani. Gdzie ludzie z Marsylii mogą biegać tak szybko, jak to możliwe? Może na plażę …

Plaża w Marsylii

4. Są typowymi mieszkańcami Morza Śródziemnego, którzy kochają „sjestę” i nienawidzą pracy.

Całkowita prawda – sjesta to święta rzecz w Marsylii. Nie ma co się dziwić – upalna pogoda jest męcząca i nic nie pozwala uzyskać dodatkowej energii, jak 30 minut drzemki.

5. To niebezpieczne miasto.

Wiadomo, że Marsylia to niebezpieczne miasto, przestępcy są wszędzie. Często słyszymy w telewizji, że kolejna strzelanina miała miejsce w stolicy Prowansji. Z drugiej strony media koncentrują się na przestępczości Marsylii, która istnieje także w innych francuskich miastach.

Widok na Marsylię

6. Marsylianie mają własną koncepcję geografii.

Cóż, mieszkają na południu Francji, więc w zasadzie wszystkie inne miasta są dla nich na północy …

Mapa Francji według mieszkańców Marsylii

7. Wszyscy piją pastis.

Pastis to napój z anyżu z 40% zawartością alkoholu, bardzo popularny w Marsylii. Zazwyczaj pije się go z wodą, która nadaje mu mleczny kolor i nazywa się „mlekiem Prowansji”. Jak picie tak dużych ilości tłumaczą mieszkańcy Marsylii? Cóż, udowodnili, że zmniejsza dyskomfort jelitowy, a także pomaga w biegunce.

8. Marsylia jest brudna i brzydko pachnie.

To nie jest najczystsze miasto, co widziałam w pobliżu Marsylii w Le Rove – worki śmieci wszędzie w tak pięknej okolicy. Jednak Marsylia jest dużym portem, ludzie jedzą wiele ryb, więc może zapachy pochodzą stąd?

Targ rybny w starym porcie (centrum Marsylii)

Stereotypy o Marsylii

Z pewnością Marsylia nie ma dobrej reputacji we Francji, ale jest wiele wspaniałych miejsc do odwiedzenia w samym mieście, jak również w okolicznych wioskach.

Przeczytajcie także stereotypy o Francuzach.

Stereotypy o Francuzach

Czy Francuzi rzeczywiście zajadają się żabami? A Francuzki noszą jedynie markowe ciuchy Chanel? Czy bagietka to niezastąpiony element francuskiego posiłku? Stereotypy o Francuzach niekoniecznie prawdziwe.

Stereotypy mają to do siebie, że przylegają do danego narodu i nic nie jest w stanie ich zmienić. Czasami mam wrażenie, że jeden turysta odwiedzając jakiś kraj zauważył w nim coś dziwnego i podzielił się tym spostrzeżeniem z przyjaciółmi. A że umiał ubarwiać historie, a jego znajomi byli rozgadani, tak stworzona historia „poszła w świat”. Tak właśnie zrodziły się stereotypy, które zazwyczaj mają niewiele do rzeczywistości. Poznajcie najczęstsze stereotypy o Francuzach.

Francuzi to żabojady.

Mało który Francuz kiedykolwiek jadł żabę. Oczywiście można je znaleźć w wielu restauracjach, ale głównie w typowo turystycznych miejscach. Mnie samej nie zdarzyło się jeszcze spróbować tej potrawy, brakuje odważnych, którzy by mi towarzyszyli.

Stereotypy o Francuzach

Strój na co dzień – koszulka w biało-niebieskie paski, beret i bagietka w ręku.

Rzeczywiście można spotkać Francuzów ( ale nie tylko!) w beretach, ale nie jest to tak częste. W Polsce berety także cieszą się popularnością wśród starszej grupy wiekowej.

Co do bagietki to całkowita prawda! Francuzi nie wyobrażają sobie posiłku bez świeżej bagietki. Ale musicie wiedzieć, że „świeża” francuska bagietka to nie to samo co mrożona bagietka „świeżo upieczona”, którą można dostać w Lidlu czy Biedronce. We Francji bagietkę kupuje się jeszcze ciepłą w piekarni po drodze do domu. A boulangerie czyli piekarnie czynne są zazwyczaj do godziny 19- 20, a do godziny 18 pieczone są świeże bagietki. Nawet w niedziele w każdej dzielnicy musi być czynna co najmniej jedna piekarnia, a reguluje to prawo. W ogóle to piekarnia nie może nazywać się boulangerie jeżeli nie piecze chleba na miejscu tylko chce sprzedawać już kupiony czy zamrożony. Właściwie o bagietkach i chlebie we Francji to chyba muszę osobny artykuł napisać, bo jest co opowiadać.

La marinière, czyli słynna francuska bawełniana koszulka z długim rękawem w biało – niebieskie paski to rzeczywiście częsty nadmorski look francuski. Jak sama nazwa wskazuje, la marinière pochodzi od ubioru marynarzy. W połowie XIX wieku na oficjalną listę marynarki wprowadzono granatowo-białe paski w kolorze granatowym i białym. Strój spodobał się wszystkim i stał się niejako symbolem francuzów. Sieć sklepów La Mariniere Francaise specjalizuje się w tym motywie.
Jednak na co dzień nikt jej nie nosi. W Paryżu raczej nie spotkacie ludzi tak ubranych.

Francuz stale jest niezadowolony i naród ten strajkuje z każdego najmniejszego powodu.

W 2018 roku ponad trzy miesięczny protest linii kolejowych sparaliżował totalnie codzienne życie we Francji. Coroczne prosty linii lotniczych czy obsługi lotnisk już nie raz pokrzyżowały mi czy moim najbliższym plany wakacyjne. No i trwający od listopada 2018 roku protest tzw. „żółtych kamizelek” nie zapowiada szybko się zakończyć. Protesty potrafią popsuć plany niejednej osobie, ale przynajmniej ludzie potrafią walczyć o swoje i umieją wyrazić swoje niezadowolenie.

Francuzki znają się na modzie i noszą tylko markowe ciuchy.

Paryski fashionweek, wielcy projektanci wywodzący się z Francji i niezliczona ilość markowych sklepów, sprzyjają zainteresowaniu modą. Jednak każdy ma swój styl i zarówno Louis Vuitton, jak i Zara mają swoich zwolenników w Paryżu. Oczywiście wiele zależy od wychowania oraz zarobków.

Francuzi kochają wino.

A kto nie kocha? Wino francuskie jest najlepsze na świecie nie bez powodu! Butelkę dobrej jakości wina można kupić za przystępną cenę (nawet za 3€) i delektować się nim przez cały wieczór.

Poczytajcie o targach wina.

Sekwana

Przekonanie o tym, że Francuzi są aroganccy i niemili.

Nie tyle Francuzi, co Paryżanie. Zwłaszcza w stosunku do turystów. Wiecznie zabiegani mieszkańcy stolicy nie mają czasu „potykać się” o zagubionych turystów czy tłumaczyć im jak dojechać pod Wieżę Eiffla.
Miłość Francuzów do kuchni, przekonanie że Francuz degustuje nie je.

Stereotypy o Francuzach – o jakich wy słyszeliście? Chętnie odpowiem czy są prawdziwe 🙂

Przeczytajcie także: Metro boulot dodo – codzienność Paryżanina.

Mardi gras, czyli tłusty czwartek we wtorek

Zamiast tłustego czwartku, we Francji obchodzony jest tłusty wtorek, który wypada przed samą środą popielcową.

Tego dnia Francuzi objadają się tradycyjnie les crêpes (dla nich każda okazja jest dobra na zjedzenie naleśnika), pączkami un beignet oraz chrusto-podobnymi des bugnes.

Różnica pomiędzy francuskim le crêpe i amerykańskim pancakes.

Tutaj parę słów o les crêpes czyli francuskim naleśniku. Każdy z nas zna tę potrawę, w Polsce także robimy naleśniki z dżemem czy z białym serem na słodko. Ostatnio nawet popularne są naleśniki z mięsem lub farszem zapiekane w piekarniku. No i mamy jeszcze przecież krokiety. A ciasto na wszystkie te potrawy nigdy się nie zmienia. Zawsze myślałam, że potrafię robić naleśniki, bo to przecież nie jest wielka sztuka połączyć mleko, mąkę i jajka, i usmażyć tak wymieszane ciasto. Jak bardzo się myliłam! Polskie naleśniki są jednak troszkę inne niż te francuskie. Bo najważniejsza jest grubość naleśnika. Tak więc polski naleśnik stoi pomiędzy francuskim cieniutkim le crêpe i amerykańskim grubym pancakes. Byłam pewna, że są to po prostu tłumaczenia słowa naleśnik po francusku i po angielsku. Warto jednak znać różnicę, aby nie skompromitować się przed francuskimi znajomymi serwując im polskiego naleśnika.

Crepe Pancakes różnice

Zrobienie idealnego le crêpe nie jest łatwym zadaniem, gdyż ciasto powinno być idealnie cienkie, a przy tym się nie rozpaść. Kiedy wreszcie opanowałam sztukę robienia francuskiego naleśnika, przeszłam na dietę bezglutenową i wtedy dopiero czekało mnie prawdziwe wyzwanie! Bezglutenowe ciasto każdego rodzaju rozpada się na części, a co dopiero takie cieniutkie ciasto na les crêpes. Jeszcze mam czas opanować tę sztukę 🙂

Karnawałowe obżarstwo we Francji

Tak naprawdę to przez cały okres karnawału objadamy się we Francji. Zaczynając od Galette de rois świętowanym przez cały styczeń, poprzez Le Chandeleur na początku lutego, aż do Mardi Gras. Po tym okresie, aż do świąt wielkanocnych, Francuzi pilnują diety i starają się zdrowiej odżywiać. Zwłaszcza, że sezon „bikini” już niedługo i należałoby zadbać o formę.

Tłusty wtorek to przede wszystkim koniec karnawału, ponoć hucznie obchodzony w niektórych regionach Francji. Tego dnia dzieci przebierają się w różne stroje, malują twarze na kolorowo i uczestniczą w karnawałowych korowodach. Jednak szczerze mówiąc za bardzo nie doświadczyłam niczego podobnego w Paryżu.

Jeśli chcecie świętować francuska tradycję le mardi gras, zróbcie naleśniki w najbliższy wtorek 🙂

Galettes des Rois – Ciasto Trzech Króli

Święto Trzech Króli we Francji to nie tylko data 6 stycznia w kalendarzu kiedy celebruje się przyjście mędrców do Betlejem. To także czas, kiedy we Francji spożywa się ciasto galette des rois czyli ciasto trzech króli.

Historia Galette des Rois

Zwyczaj spożywania tego ciasta pochodzi z XIV wieku, a niektórzy twierdzą, że nawet w okresie rzymskim panowała podobna tradycja. W każdym cieście znajdowało się ziarno bobu (un fève), a osoba, która znalazła to ziarno w swoim kawałku ciasta, nazywana była królem lub królową i nosiła specjalnie przygotowaną na tę okazję koronę. Ciasto zawsze dzielono na tyle części, ile było uczestników, zostawiając jeden kawałek dla biednego part du pauvre.  Z czasem ziarna bobu zastąpiono figurkami porcelanowymi przedstawiającymi postać malutkiego Jezusa.

Ciasto zjadano także na Królewskim dworze a kobieta, która znalazła ziarno bobu, stawała się na jeden dzień królową Francji i miała prawo do jednego życzenia spełnianego przez króla (grâces et gentillesse). 

Obecnie kształt figurki zależy od wyobraźni piekarza, a sam przedmiot jest często kolekcjonowany (nazwa kolekcjonera takich zabawek to w języku francuskim fabophile).

Galette des Rois teraz

Konsumpcja galette des roi jest wydarzeniem towarzyskim obchodzonym przez wszystkich francuzów przez cały styczeń. Zarówno w domach, jak i w biurach kupuje się to ciasto, aby wspólnie świętować. W tym roku miałam okazję uczestniczyć już w dwóch Galettes des Rois – jednym w pracy, drugim na kurskie języka francuskiego, ale niestety ciasto nie było bezglutenowe, więc go nie jadłam.

W domach najmłodsza osoba wchodzi pod stół i pokazuje który kawałek ciasta dać konkretnej osobie. Dzięki temu kawałek ciasta z figurką jest sprawiedliwie przyznawany. Tradycyjnie osoba, która znajdzie le feve zakłada koronę. Często galette des rois spożywa się popijając cydr.

Skład Ciasta Trzech Króli

Do zrobienia tego ciasta w domu potrzebujemy: 2 opakowań ciasta francuskiego, 140 gram zmielonych migdałów (lub proszku migdałowego), 100 gram cukru, 2 jajka, 75 gram miękkiego masła, 1 żółtko jajka i jedno ziarnko bobu. Wszystkie składniki ( oprócz ciasta francuskiego) mieszamy w misce. Na okrągłej blaszce umieszczamy 1 ciasto francuskie, masę, chowamy bób i przykrywamy drugim ciastem francuskim dobrze przykrywając brzegi. Górną warstwę można ozdobić nożem rysując wywijasy, a na koniec należy posmarować żółtkiem jajka. Pieczemy 20- 30 minut w 200°C. I gotowe! Polecam serdecznie.

Czy wiesz, że co roku ogromne galette des rois o średnicy 1,2 metra dla 150 osób jest wręczane prezydentowi Francji?

We Francji można też kupić ciasto francuskie bezglutenowe i zrobić tylko masę lub od podstaw zrobić wersję bezglutenową, do której właśnie się zabieram 🙂 Miłej soboty!

Chcesz poczytać więcej ciekawostek o zwyczajach Francuzów?

Zapraszam https://www.worldbymagda.com/pl/2019/01/06/metro-boulot-dodo-codziennosc-paryzanina/